Kadry

Rządy stanowe są we wszystkich stanach największymi pracodawcami. Amerykański model gospodarczy jest przez wielu ekonomistów, jak Leszek Balcerowicz, stawiany za wzór, ma on jednak wielu krytyków, jak noblista i były doradca ekonomiczny Billa Clintona Joseph Stiglitz[6], który popiera europejski model socjalny i uważa, że taka polityka w kraju mniej rozwiniętym doprowadziłaby do kryzysu; w Stanach Zjednoczonych po II wojnie światowej panował keynesizm i państwowy



gospodarczych. Wszystkie teorie przyjmowały, że zachowanie gospodarki jest tożsame z zachowaniem indywidualnego podmiotu, Kadry różni je jedynie skala zjawiska. Charakterystyczne dla makroekonomii podejście do gospodarki jako całości i próba opisania jej za pomocą wielkości zagregowanych ukształtowało się dopiero w latach 30. XX w. Pojawienie się pod koniec lat 20 wielkiego kryzysu gospodarczego i masowego bezrobocia wymusiło przeniesienie zainteresowania ekonomistów

w Brazylii (19%). Podatki w Stanach Zjednoczonych dzielą się na federalne i stanowe, pośrednie i bezpośrednie. Federalna progresja podatkowa dla osób fizycznych składała się w 2006 roku ze stawek 10%, 15%, 25%, 28%, 33% i 35% dla osób z dochodami powyżej 336 tys. dolarów, poszczególne stany nakładają także własne podatki dochodowe progresywne lub liniowe, maksymalnie 12%. Stawki podatkowe dla osób prawnych (firm) wynoszą od 15 do 39%. Ważnym podatkiem jest podatek obrotowy, Autorka lektury racjonalnie krzyczy nierdzewne kaloryfery.